grzelka.info

Kody do gier

Na stronie znajdziesz kody do gier! Bardzo duży zbiór kodów.

Ostatnio dodane:

Platformy
PC
Play Station
Play Station 2
Amiga
Commodore 64
Dreamcast
GameBoy
GameBoy Advance
Sega
MAC
NES
Nintendo 64
Xbox
Kody na literę
A B C D E F G H I J K L M N O P Q L S T U V W X Y Z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9
Serwis
Valid CSS
Valid XHTML 1.1 Strict

Medal of Honor: Vanguard (Wii) Wydana wcześniej na PS2, teraz ukazuje się na Wii. Oferuje wygodniejsze sterowanie, ale czy ma szansę okazać się lepsza niż pierwowzór? Seria "Medal of Honor" na stałe zapisała się w historii gier video i jeszcze długo będą pojawiać się jej kolejne części. Trzeba to przyznać, shooter jest po prostu bardzo dobry, a nowe odsłony serii coraz bardziej utwierdzają nas w tym przekonaniu. Niestety w życiu jest tak, że czasem coś się nie udaje. Tak właśnie jest w przypadku "Medal of Honor". Jej najnowsza część, zatytułowana "Medal of Honor: Vanguard", po prostu producentowi nie wyszła. Kilka tygodni temu opisywałem wersję na PS2, która, delikatnie mówiąc, okazała się produkcją niezwykle słabą. Mimo to Electronic Arts dokonało jej konwersji na konsolę Wii. Jak wiadomo, w konsoli Nintendo sterowanie odbywa się w zupełnie innym systemie niż na innych platformach, byłem więc ciekaw, jak się będzie spisywało. Zanim przejdę do opisu sterowania, przydałoby się napisać o grze coś więcej. Głównym bohaterem jest tutaj Frank Keegan, dość młody żołnierz, który tuż po szkoleniu od razu trafił na front, stając się częścią 82 Dywizji Spadochroniarzy. Jego jednostka, ze względu na mobilność i możliwość szybkiego dostania się na miejsce, zostaje wykorzystana do pierwszego ataku, mającego utorować drogę właściwej fali natarcia. Sprawia to, że zadania stojące przez Keeganem są naprawdę trudne. "Medal of Honor: Vanguard" dostarcza graczom cztery rozbudowane kampanie. Rzecz jasna, jak na "Medal o Honor" przystało, nie zapomniano o walorach edukacyjnych i każda misja poprzedzona jest historycznymi zapiskami informującymi o postępach w grze, wspartymi materiałami video oraz narracją. To ciekawy element wprowadzający, z którego można się dowiedzieć paru interesujących szczegółów, o ile gracz zechce poświęcić chwilę takiemu wprowadzeniu. 720 Degrees (GBC) Wspaniały Tony Hawk's Pro Skater 2 sprawił, iż programy z deskorolką w roli głównej znalazły się na ustach milionów graczy na całym świecie. Tymczasem niewielu ludzi wie, iż jeszcze w latach osiemdziesiątych zasłużona firma Atari opracowała dla swej konsoli Atari 2600 grę 720 Degrees, stanowiącą udaną próbę podejścia do tegoż samego tematu. W programie tym szalało się po skateparku, dokonując określonych ewolucji powietrznych, zbierając kasę na osprzęt (buty, deska, itp.) i unikając zderzenia z przeszkadzajkami. W 1999 roku Midway przygotował wersję gry przeznaczoną dla konsoli Gameboy Color. Niestety już na pierwszy rzut oka widać, iż ktoś pokpił sprawę. 720 Degrees wygląda bowiem bardzo słabo. Niewielka liczba kolorów umieszczonych w dziwacznych miejscach (np. żółto-zielone rampy), niezbyt wyraĄne i mało zróżnicowane przeszkody w skateparku, wreszcie zlewające się tła i kiepsko nałożone nań postacie skaterów odrzucają od ekraniku. Program wygląda bowiem tak samo brzydko, jak oryginalna, pochodząca z 1986 roku wersja na słabiutką już wówczas Atari 2600. Jedynym plusem szaty graficznej 720 Degrees jest animacja. Sportowcy poruszają się dość płynnie, raz po raz odpychając się nogą od podłoża, zaś ich upadki są widowiskowe. Niektóre akrobacje naprawdę robią wrażenie! Szkoda tylko, że za sprawą całkowicie nieudanego sterowania ich wykonanie należy do super-skomplikowanych zadań. Pozornie jest ono proste - jeden klawisz odpowiada za odepchniecie się od ziemi, drugi za skok, zaś kierunki za balans ciałem - jednak przyzwyczajenie się do zasad rządzących jazdą na desce trwa co najmniej kilka godzin. Nie muszę chyba mówić, iż są one przepełnione frustracją - mały skater za nic nie chce się słuchać gracza, jeĄdzi tak, jak mu się podoba, i ani myśli pognać tam, gdzie powinien. Ponadto jeden delikatny ruch w prawo oznacza dlań zakręt o około 45 stopni, a to w przypadku 720 Degrees dużo! Również i odpowiednie najechanie na rampę nie należy do zadań prostych. Nie wystarczy na nią trafić, trzeba też wybić się w ściśle określonym momencie. Jakim? OdpowiedĄ przyniesie stara i niezbyt miła metoda prób i błędów. Jak znalazł na podróż autokarem z Warszawy do Lizbony :( geosyntetyki - Geokrata stabilizacja gruntu - zamykanie naczyń warszawa - Vancouver 2010 Wyniki Igrzysk Występy Polaków - Transport Firmy transportowe samochody i ładunki - Fundacja Cor Infantis - Występy Polacy w Vancouver Wyniki Igrzysk - Opony. Sprawdź zamienniki opon dla rozmiaru opony. - alveo - Twój Dom budujemy - Darmowe aplikacje Android DMOZ trec szkła kontaktowe diety przepisy hydraulik warszawa Najciekawsze wpisy w necie koparka kurs grudziądz voiture pas cher Fundacja Sloneczko | Kidprotect | Niechciane i Zapomniane | Podaruj Zycie | Fundacja Hobbit
ochrona środowiska
Wszystko o ochronie środowiska
www.proekologia.pl
Fakteo.pl Najnowsze informacje
Fakteo.pl Najnowsze informacje
www.fakteo.pl
pozycjonowanie
skutecznie i profesjonalnie
www.arteria.org.pl
Konstancin
Konstancin
konstancin24.eu
POZYCJONOWANIE
pozycjonowanie stron internetowych
www.arteria.org.pl
GotLink.pl